Blisko 80 procent polskich firm upada w ciągu pierwszych dwóch latach swojej działalności.  

Ten slogan brzmi jak wyrocznia, a najgorsze w tym jest to, iż jest to prawdziwa teza. Jeszcze gorzej brzmi kolejna prawda, że największe trudności w prowadzeniu biznesu mają małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli te które produkują w Polsce co drugą złotówkę do Polskiego PKB. Co jest dla tych firm największym problemem? Przede wszystkim zły sposób zarządzania, brak strategii na przyszłość i chęć zrobienia wszystkiego samemu. Do tego dochodzi niedostateczny kapitał na rozwój, aż w końcu skomplikowane przepisy podatkowe oraz wysokie pozapłacowe koszty pracy. Składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne stanowią aż 29,7 proc. kosztów pracy w Polsce, co daje jedno z gorszych miejsc wśród krajów z OECD. Co przedsiębiorca otrzymuje w zamian? Oczywiście brak lekarzy daje konieczność korzystania z prywatnej służby zdrowia, a każde chorobowe zmniejsza przychody małych przedsiębiorców.  Nikt jeszcze nie pomyślał, aby te najmniejsze przedsiębiorstwa płaciły podatek proporcjonalnie do przychodu, by nie doprowadzać do sytuacji, że firma więcej wydaje na ubezpieczenia społeczne, niż ma przychodu z własnej działalności gospodarczej. Jak wynika z badań, wysokie opodatkowanie pracy negatywnie wpływa na tempo wzrostu gospodarczego oraz może niekorzystnie odbić się na poziomie zatrudnienia. Kto bowiem będzie utrzymywał pracownika, który nie przynosi w firmie zysku? Płacić zaś zbyt mało jest niegodne - prawda? Na zmniejszenie skali fiskalizmu nie ma co liczyć, ograniczenia wysokości opodatkowania czynników produkcji też nie. Bo to, co należy zmienić w sposobie opodatkowania i uproszczenia przepisów dotyczących prowadzenia firm, wiedzą zwykli przedsiębiorcy, a nie dopuszczają do świadomości osoby odpowiedzialne za ustawodawstwo. Cóż zatem począć? Należy zacząć myśleć w pierwszej kolejności, nie nad tym jak to zwalczać, ale jak się w tym odnaleźć. Dlatego czasami zamiast zatrudniać pracowników, warto zlecać część działań firmom specjalizującym się w danej dziedzinie. Należy w pierwsze kolejności usiąść z przysłowiowym ołówkiem i policzyć, czy zatrudnienie człowieka do zadań związanych z reklamą i marketingiem, będzie kosztowało więcej, niż zlecenie tych zadań firmom zewnętrznym? A co jeśli człowiek na etacie odejdzie? Warto już dziś pomyśleć, nie tylko jak przetrwać, ale jak się rozwinąć i być wśród tych 20% zwycięzców.

Piotr Kurzyna

 

Wydojone smallbusinessy

08 października 2021

...chcesz by było extra?

Strona www stworzona przez www.3glowy.pl

Odwiedż nas